Ludzie z pasją podróżowania

Gory

Góry Rodniańskie czyli zakamarki Karpat

“Znasz” je (w swym mniemaniu) więc tak dobrze, że sięgasz po Alpy, Pireneje czy Kaukaz w przekonaniu, że jeśli o Karpaty chodzi to: “widziałeś wszystko”. Nic bardziej mylnego. Wystarczy uświadomić sobie, że gdyby nawet zsumować czeskie, słowackie i polskie części Karpat - to razem stanowią one raptem 30% ich całej powierzchni. Geologicznie: łańcuch Karpat przebiega przez terytorium ośmiu państw: od Austrii przez Czechy, Słowację, Polskę, Węgry, Ukrainę, Rumunię aż po Serbię.

Fundacja 4 Kontynenty Team

To my tworzymy zespół Fundacji 4 Kontynenty Ekipa tworząca zespół Fundacji 4 Kontynenty to osoby pozytywnie zakręcone. Na co dzień pracujemy w prywatnych firmach. Jesteśmy lekarzami, managerami, nauczycielami, monterami, magazynierami, architektami, programistami, budowlańcami, instruktorami, kierowcami, czy logistykami. Swoje pasje realizujemy poprzez organizację różnych eventów Fundacji 4 Kontynenty, na które zapraszamy każdego chętnego i ciekawego świata oraz przygód. Chętnie dzielimy się swoim doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami. Nasze działania są całkowicie non profit, nikt z nas nie pobiera wynagrodzenia za działalność w Fundacji 4 Kontynenty.

Dzień Kobiet w Alpach

Wiecie jak to jest z dobrymi przyjaciółmi, którzy razem już niejedną parę butów na szlakach schodzili. Nie trzeba wiele czasem wystarczy pół zdania. I tak też było tym razem. W ciągu godziny był gotowy plan a w ciągu kolejnych 12 godzin ekipa była skompletowana. A pomysł – na weekend góry. Nie byle jakie góry bo tak lubiane przez naszą fundację Alpy. Międzynarodowy Dzień Kobiet w Alpach – taką roboczą nazwę nadaliśmy temu cholernie pozytywnemu szalonemu pomysłowi.

Niżne Tatry

Sobotni poranek był mało zachęcający: zimno, chmurno i deszczowo. Ale postanowiliśmy zaryzykować i ruszyliśmy na szlak. W planie było zdobycie Dumbiera od północnej strony, czyli najtrudniejszym wariantem: podejście na grań zielonym szlakiem z Lućków na Krupove sedlo. Dnem Sirokej Doliny szło się bardzo fajnie, ale na końcu drogi okazało się, że dalej szlak jest nieprzetarty. A śniegu po kolana……a nawet i inne organy ;-) No to trzeba byo rozpocząć zabawę w przecieranie.

Góry - Szlaki i My

**Na zaproszenie klubu Góry – Szlaki,**Fundacja 4 Kontynenty uczestniczyła w tegorocznym zlocie klubowym. Wspólną przygodę rozpoczęliśmy w piątkowe popołudnie, 23 lutego 2018. Na zlot, do schroniska SSM Rycerka – Kolonia, przyjechało 60 osób z różnych stron Polski. „Królik” powitał nas i rozlokował w wieloosobowych pokojach. Ekipa gromadziła się w schronisku do późnego wieczora. Gdy już prawie wszyscy byliśmy na miejscu przyszła pora na górską integrację przy dźwiękach gitary, do późnych godzin wieczornych, a może wczesnych rannych….

Pędzimy saniami ze swoimi marzeniami … - Istebna 2018

**Działo się w tym roku, działo…**na naszym corocznym spotkaniu Fundacji 4 Kontynenty w Istebnej. Podobnie jak w zeszłym roku i w tym, gościł nas Ośrodek Maria. Oficjalnie spotkanie rozpoczęło się ogniskiem w piątek 02 lutego, ale już w czwartek pierwsi amatorzy górskich szlaków i tras narciarskich pojawili się by przygotować miejsca innym. Część osób zdecydowała się przyjechać około południa w piątek tak aby móc wykorzystać jeszcze czas na szaleństwa na stoku narciarskim, a co poniektórzy nawet na górce saneczkowej.

Joga w Tatrach

Wyjazd górsko-jogowy to specyficzny wyjazd, ciężko znaleźć grupę ludzi, która zarówno chodzi po górach jak i praktykuje jogę,jak więc to pogodzić? Trzeba obmyślić taki plan by górołazom jak i joginom obie opcje spędzenia wspólnie weekendu przypadły do gustu. Ekipa jak zawsze była bardzo mieszana, a mimo to, wszystko co zaplanowane zostało zrealizowane, ba nawet sporo ponadto! W piątek po przyjeździe do PTTK Hotel Górski Kalatówki mieliśmy wspólną**“jogową” integrację**, gdzie poznaliśmy się podczas jogowej zabawy.

Noworoczny rozruch w Beskidzie Żywieckim

Pierwotnie, to miała być moja tradycyjna urodzinowa włóczęga listopadowa, ale w wyniku splotu różnorodnych okoliczności wyszło jak wyszło. Przy okazji wychodzi i na to, że ludziska przez Święta solidnie się obżarli, bo na hasło zrzucania świątecznych kalorii zebrał się całkiem spory 30-osobowy tłumek.**Początek przygody zaczął się w Rycerce – od razu z przygodami ;-)**Bo niektórzy najpierw pogubili się na drogach dojazdowych pod szlak, a potem na samym szlaku. Koniec końców: wszyscy szczęśliwie dotarli do schroniska na Przegibku.

Sylwester na Zirbitzkogel

A miało być tak pięknie…. I było!!! :-) Przedostatniego dnia ubiegłego roku grupka_nie do końca normalnych ludzi_, dzielnie przemierzyła ciągi komunikacyjne Centralnej Europy, by pod wieczór zacumować przy schronisku Wiechtalhaus, nieopodal Kaiserbrun w Górach Rax. Tam był czas na relaks, nawodnienie organizmów i wieczorek muzyczno-śpiewany w blasku czołówek ;-) W Alpach z reguły grudniową porą jest śniegu pod dostatkiem. Z reguły. Tym razem trafił się wyjątek, tą regułę potwierdzający. Wybrawszy się więc w sylwestrowy poranek na zwiedzanie Wąwozu Wiechtalklamm,grupka nie do końca normalnych ludzi, przemierzała ową formację skalną w_nie do końca normalnych okolicznościach przyrody_: zasadniczo jesiennych.

Expedition to Lenin Peak in 2017 - Szczyt niezdobyty !!!

Expedition to Lenin Peak in 2017 za nami Tym razem bez zdjęcia ze szczytu!Zabrakło niespełna 1000 metrów! Pierwszy raz w życiu poczuliśmy ten gorzki smak wycofywania się niemal spod samego celu, nawet nie wiedzieliśmy że w ogóle to potrafimy… a jednak! Tak! Ale tylko dlatego, że w grę wchodziło zdrowie a może i nawet życie Krzyśka i NIE nie była to choroba wysokościowa a zwykła, paskudna jakaś bakteria, która dała efekty jelitowe do tego stopnia, że nawet nie było czasu na zastanawianie się co dalej!

Grzegorz Grochowski na pokładzie Fundacji 4 Kontynenty

Witam “4 Kontynenty” Mieszkam w Bytomiu - to taka dziura koło Katowic, jakby kto nie wiedział. Mam na karku piąty krzyżyk, więc już bliżej dołka niż dalej - ale zamierzam jeszcze trochę po tym świecie pochodzić. Na chrzcie mi dali Grzegorz, zaś na kilku górskich forach jestem powszechnie znany pod nickiem “Grochu”. Może tyle tytułem wstępu. Z górami miałem styczność “od zawsze”, gdyż pochodzę z Ziemi Sądeckiej i od dziecka miałem je przed oczyma.

Expedition to Lenin Peak in 2017

Matterhorn już za nami, piękna choć trudna góra, wspaniałe wspomnienia i zdjęcia, nowe doświadczenia! Przed nami Pik Lenina, nasz pierwszy wspólny siedmiotysięcznik! :) Expedition to Lenin Peak in 2017 Pik Lenina w górach Pamir 7134 m n.p.m (22.07.2017-15.08.2017) Prezentacja oficjalnego prezentacja oficjalnego logo wyprawy Program wyprawy: Dzień 1: Wyjazd z Polski Przelot do Biszkeku.ew przedostanie się prosto do Osz. Dzień 2: Załatwienie formalności, zaopatrzenie w żywność i gaz. Dzień 3: Ługowa Polana 3800m Przedostanie się do Ługowej Polany.

Powitanie wiosny w Tatrach

**Weekend 8-9 kwietnia przeszedł już do historii,**historii która pewnie na długo zostanie w naszej pamięci i którą będziemy jeszcze niejednym znajomym opowiadać. Sobotni plan zdobycia Czerwonych Wierchów nie wypalił, dlaczego? Dlatego, że dla nas o wiele ważniejsze od tych szczytów w tym momencie było nasze bezpieczeństwo, zdrowie i życie. Niestety już w piątek przed wyjazdem sprawdzając warunki w naszych ukochanych Tatrach na stronie TOPR ogłoszono trzeci stopień zagrożenia lawinowego co jednoznacznie oznaczało, ze nigdzie w wyższe partie gór nie wyjdziemy.

Pędzimy saniami ze swoimi marzeniami - Istebna 2017 Spotkanie Fundacji 4 Kontynenty

Poprzez białe drogi z mrozem za pan brat.Pędzą nasze sanie szybkie niby wiatr.Biegnij koniu, wrony przez uśpiony lasMy wieziemy świerk zielony i śpiewamy takPada śnieg, pada śniegDzwonią dzwonki sań.Co za radość gdy saniami tak można jechać w dal ………..Tym razem spotykamy się w Istebnejgdzie pomkniemy saniami, narciarskimi stokami, napędzeni marzeniami. Przychodzi czas by znowu spotkać wszystkich Was, spędzić chwile radosne podsumować nasze wspólne osiągnięcia i zaplanować kolejne przedsięwzięcia.Zabawa karnawałowajest przed nami więc też postukamy stopami.

Romki na końcu świata

„Napisać artykuł” – długo zastanawiałam się, co to może znaczyć. O czym opowiedzieć, i co Wy – Drodzy Czytelnicy chcielibyście przeczytać, żeby nie marnować swego cennego czasu? Jak na papier przelać miesiąc spełnionych marzeń, zwrotu akcji w życiu i wreszcie, po tylu latach – odnalezienie siebie i swojego ja. Nie wiem do końca jeszcze, co znaczy „napisać artykuł”, ale skoro już zaczęliście, to – poczytajcie. „Koniec Świata na Byle Czym”, czyli „Romki na Końcu Świata”

4 Kontynenty opanowują Terinkę. Integracja i szkolenie - 14-15.01.2017 r.

Obiecałam, słowa dotrzymuję! Tym razem nieco inaczej niż zwykle, naszym celem jest dojście do Terinki i INTEGRACJA :) Lubimy wszystkie wspólne wyjazdy i zawsze świetnie się bawimy, więc i teraz będzie FANTASTYCZNIE! Kto chodzi po Tatrach od strony słowackiej, ten wie że Słowacy zamykaja swoje szlaki na okres zimowy i mozna sie tam poruszać tylko w drodze do wysokości schronisk i z powrotem. Jeśli warunki śniegowe nam pozwolą to wraz z Krzyśkiem przeprowadzimy szkolenie na którym będziemy uczyć Was poprawnego hamowania czekanem podczas niespodziewanych upadków (poślizgu) .

Sylwester z grupą 4 Kontynenty w Bieszczadach - 30.12.2016 - 02.01.2017 r.

Grupa 4 Kontynenty nieprzerwanie się rozwija! W związku z tym, że poznaliśmy już tylu ciekawych i fajntastycznych ludzi, jakiś czas temu nasunęło mi się pytanie “Dlaczego nie spędzić wspólnie Sylwestra”? W związku z tym pragnę serdecznie zaprosić Was na cudowną kilku dniową zabawę. Gdzie: Bieszczady, Wetlina, Schronisko PTTK Wetlina. Kiedy: przyjazd w piątek 30.12.2016 r., wyjazd poniedziałek 02.01.2017 r. Ilość osób: 30. Zakwaterowanie: budynek główny, pokoje 5-osobowe. Wyżywienie: śniadanie oraz obiadokolacja.

Kiedy zimna Babia daje mnóstwo ciepła

_NATCHNIENIE Nie zawsze dostajemy od życia, to czego byśmy chcieli… Pamiętam, że to był długi, sobotni, samotny wieczór przed komputerem (właśnie dlatego, że nie dostałam tego czegoś od życia) Wszyscy znajomi gdzieś, każdy z kimś, a ja sama, nagle zobaczyłam wpis o wyprawie na Babią Górę z Fundacjią 4Kontynenty… CHCĘ!_Nie wiele myśląc, nie wiele wiedząc na temat grupy (w zasadzie nic nie wiedząc) szybki klik, że biorę udział i… POSZŁO!Dopiero następnego dnia zaczął się odzywać zdrowy rozsądek:“dziewczyno, przecież ty nie chodzisz po górach w zimie, tylko latem, jak to będzie, nie dasz rady, odwołaj…”

Trekking po Ameryce Południowej - listopad 2016 r.

Nazywam się Aśka Romek i będę Waszym nawigatorem po projekcie trekkingowym po Argentynie. Odkąd sięgam pamięcią podróże i zwiedzanie wszystkiego, co nieznane leżało w mojej naturze. Dużą część wolnego czasu poświęcam na żeglowanie i oglądanie miejsc, gdzie mnie jeszcze nie było. Wraz z moim mężem, Rafałem, staramy się uprawiać aktywną turystykę, stronimy od wszelkich „last minutów”, wygórowanych hoteli, wszelkiego lansu i przepychu. Przy dużym zaangażowaniu planujemy nasze wypady tak, by poznać nowe miejsca od strony kultury, kuchni oraz szczególnie przyrody.

Dla duszy, dla ciała. 4 Kontynenty atakują kolejne szczyty

Coś dla duszy… a co? Spokój, zabawa, przyjaźń, integracja, widoooookiiii, piękne widoki ukochanych Tatr!!! Dla ciała… hmm? No bo przecież ruch to zdrowie, nasze ciało kocha gdy je rozpieszczamy zdrowo się ruszając i dając mu porządną dawkę energii, gdy dotleniamy nasze płuca napełniając je świeżym, górskim powietrzem… ehhh długo by tak można…. Wreszcie spadł śnieg a w Tatrach bajecznie, biało ale i bardziej niebezpiecznie, z tego ostatniego względu proponuję trekking po cudnie ośnieżonych Czerwonych Wierchach.

Startujemy z blogiem

Celem blogu jest propagowanie naszych działań, pomysłów, marzeń. Zamierzamy w nim opisywać również to co myślimy, robimy i planujemy - a także poruszać tematy związane z żeglarstwem, górami, podróżami … Zapraszamy wszystkie osoby do włączenia się w komentowanie pojawiających się wpisów, chcemy, aby nasz blog żył. Osoby związane z naszą fundacją, mające ochotę współtworzyć blog, pisać własne teksty - proszone są o kontakt na adres:* *fundacja@4kontynenty.p**l Żagle Z Olką W YC Opty noc pełna gwiazd

Weekendowy wypad na Małą Fatrę

**Piątkowa gonitwa w robocie,**by jak najszybciej skończyć i wreszcie śmignąć w górki. Prawo Murphy’ego ( “jak coś się może zepsuć, to popsuje się na pewno” ) jest jednak niezawodne, toteż ostatecznie udało się ruszyć dopiero ok. 19.00. Odleciały więc w dal marzenia o sutych zakupach w słowackim sklepie ( czynne do 21.00 ), wykorzystaliśmy ostatnią deskę ratunku w postaci stacji paliw. No! Przynajmniej z pragnienia nie umrzemy ;-) Do Stefanovej obie załogi ( śląska i krakowska ) dotarły w zbliżonym czasie ok.

Matterhorn zdobyty !!! - 12 - 15.08.2016 r.

**14 sierpień 2016 o godz.13 - spełnione marzenie!**Dla Arka, mimo że bez niego to jednak z nim… Matterhorn … ta góra już od wielu lat nas fascynowała, piękna, dostojna i taka nieosiągalna!!! Jak to się zaczęło? Po opublikowaniu na youtubie naszego filmu z wejścia na Elbrus napisał do nas Arek, chłopak który kochał góry tak samo jak my. Miał wiele górskich planów, chciał zdobyć i ten szczyt . W tej sprawie się właśnie z nami skontaktował, popytał o szczegóły przygotowania wyprawy , w późniejszym czasie zaprzyjaźniliśmy się z nim, spotykaliśmy się na festiwalach filmów górskich, na kawę, zwyczajnie na pogaduchy.

Gerlach - 06-07.08.2016 r.

Wyprawę na Gerlach zaplanowaliśmy dość spontanicznie, nie żebyśmy nigdy o nim nie myśleli ale pomysł wyjazdu nastąpił błyskawicznie. Wiedząc, że chcemy potrenować jeszcze wspinaczkę i zjazdy na linie, postanowiliśmy wejść na najwyższy szczyt Tatr drogą Martina. Niestety całej tzw. Martinki nie udało się nam zaplanować ponieważ droga tamtędy jest bardzo długa (idąc z Tatrzańskiej Polanki jak my) i nie chcieliśmy schodzić po zmroku. Większość ludzi wybierających Martinkę nocuje w Śląskim Domu ( za jedyne 1000zł za pokój 2 os.

Góry Stołowe 22-24.07.2016

Góry Stołowe to masyw górski w Sudetach Środkowych na pograniczu polsko – czeskim. Zbudowane są z piaskowców, o rzadko spotykanej strukturze płytowej. Mają 30 mln lat. I są najmłodszymi górami w Polsce Hasło „Góry Stołowe” pojawiło się krótko po wyprawie do Wąwozu Homole. Krzysztof Zdechlik to hasło rzucił. Ja podchwyciłem i zaczęliśmy dzielić się tym pomysłem z innymi członkami Fundacji 4 Kontynenty. Od słów trzeba było przejść do czynów. Krzysiu opracował trasę, zarezerwował 20 miejsc w schronisku „Pasterka” i udostępnił wydarzenie na Facebooku w grupie 4 Kontynenty.

Wyprawa na Matterhorn 4478 m n.p.m - sierpień 2016 r.

Szukamy osób z DOŚWIADCZENIEM , DOBRĄ KONDYCJĄ, I DUŻĄ ODPORNOŚCIĄ FIZYCZNĄ I PSYCHICZNĄ, na wyprawę na jedną z najpiękniejszych gór świata!. Każdy wspinacz zna tę górę i wie, że to już nie przelewki więc wyżej wymienione cechy obowiązkowo powinien posiadać by się z nami wybrać! Termin podany w wydarzeniu jest tylko czysto orientacyjny, ponieważ i tak wszystko będzie zależało od pogody, wiemy jednak, że planujemy atakować tę górę na przełomie lipca/sierpnia.

Trekking w Górach Stołowych - 22-24.07.2016 r.

Żądni nowych przygód spotykamy się w Karłowie na parkingu pod Szczelincem o godzinie 19. Tam zostawiamy nasze autka i maszerujemy do schroniska na Pasterce (czas przejścia ok 1 godz). Tam czekać będą na nas pokoiki, ciepły prysznic, oraz możliwość dokupienia dobrego jadła i napitków. No i oczywiście jak zwykle będziemy się integrować. W sobotę około godziny 9 ruszamy w trasę. Idziemy szlakiem żółtym w kierunku Szczelinca Wielkiego. Na szczycie zwiedzamy rezerwat, delektujemy się pięknymi widokami, nie zapominamy o sweet fociach i po krótkim wypoczynku maszerujemy dalej.

Grossglockner - 25-27.05.2016 r.

To był niezły spontan, szybka decyzja…. gdy zadzwoniła Ola z zapytaniem czy mielibyśmy z Krzyśkiem ochotę zdobyć najwyższy szczyt Austrii i Tyrolu Grossglockner (3798m) to od razu wiedziałam, że mam chęć pojechać> Krzyśka również nie musiałam do tego przekonywać. Stwierdziliśmy, że potraktujemy tę wyprawę jako rozgrzewkę przed Matterhornem. Było tylko wahanie, którą drogą iść, ponieważ Ola i Paweł chcieli pójść lodowcem, a nam po głowie początkowo chodziła grań. Stwierdziliśmy, że zobaczymy na miejscu jakie będą warunki i wtedy zdecydujemy.

Piknik i trekking we Wąwozie Homole - 04-05.06.2016 r.

Słonko, radość, śmiech i zabawa! Tak najtrafniej, w kilku słowach można określić nasz weekend. Było wesoło! Dwa wspaniałe dni, które jeszcze bardziej nas zintegrowały. Nie przemęczaliśmy się za bardzo_:D_W sobotę było nas pełno we Wąwozie Homole, a w niedziele poszerzyliśmy naszą ekspansję o Sokolicę. Cóż, kto nie był może tylko żałować

Sudety - 15-17.04.2016 r.

To był NASZ weekend! Długo wyczekiwany i utęskniony, w gestej i białej jak mleko mgle, ciężkich i jeszcze zimowych warunkach, z kłującym po twarzy spadającym, zmrożonym śniegiem, ulewnym deszczem i wiatrem tak hulającym, że sam pchał w przód iz miało się wrażenie unoszenia w powietrzu… A jednak…. jednak był to piękny czas, cudownie spędzonych tych kilku dni razem, z ekipą poszerzających się o uczestników i przyjaciół 4 Kontynentów! Rośniemy w siłę, ilość i jakość!

Trekking w Beskidach - 09-10.04.2016 r.

Magura Małostowska - Beskid Niski - ponad 50 km pieszo, w niespełna dwa dni!!! Pomimo niesprzyjającej pogody nasz cel został osiągnięty! Po długiej, pieszej wędrówce, 4Kontynenty zacumowały w sobotę w schronisku na Magurze Małostowskiej! Nieduże, sympatyczne schronisko utrzymane jest w nietypowym stylu bacówki beskidzkiej. Stoi na skraju niewielkiej polanki i służy turystom od lat 50. XXw. Przez długi czas było jedynym schroniskiem górskim w całym Beskidzie Niskim. Jak zwykle, nie obyło się bez licznych przygód!

Turbacz - 12-13.03.2016 r.

Turbacz najwyższy szczyt Gorców. Jego wysokość to 1310 m npm. Niektóre źródła podają nawet 1314 m npm. Z tarasu widokowego schroniska znajdującego się pod Turbaczem rozpościera się przepiękna panorama Tatr. Szczególnej urody o świcie. I z takimi wiadomościami ekipa z Fundacji 4 Kontynenty w dniu 12 marca, meldowała się z samego rana w Rabce. By zdobywać kolejne szczyty, by realizować swoje marzenia. Przywitała nas dżdżysta pogoda. No cóż ranki, a szczególnie w górach takie mogą być.

Ciemniak zimową porą - 05-07.02.2016 r.

Z 4 kierunków Polski, pod gwiaździstym niebem Tatr, kierując się w stronę schroniska Ornak. Tak zaczęło się dnia 5 lutego 2016 nasze kolejne spotkanie z górami. Tym razem naszym celem był szczyt Ciemniak 2096 m n.p.m. Pogoda znowu nam dopisała, Tatry po raz kolejny ukazały swój zimowy urok. Szlak na Ciemniak wymagał od nas dużego wysiłku ze względu na zalegający śnieg i licznie kryjące się pod śniegiem oblodzenia. Razem krok po kroku, minuta po minucie osiągnęliśmy swój cel.

Tatry Zachodnie - 22-24.01.2016 r.

Dnia 22-24 stycznia wraz z ekipą 4 Kontynenty wybraliśmy się w Tatry Zachodnie na mały trekking oraz integrację. Trasa jaką zaproponowałam miała być bezpieczna, łatwa, przyjemna a zarazem pouczająca:) Żeby nie tracić czasu i wystarczająco wcześnie rano wyjść w góry postanowiłam, że pojedziemy już w piątek by wieczorem zakwaterować się w schronisku na Polanie Chochołowskiej. Tak też zrobiliśmy. Tego wieczora był spory mróz bo ok -20st. Nam to jednak zupełnie nie przeszkadzało, atmosfera była na tyle gorąca że nas rozgrzewała.